piątek, 4 sierpnia 2017

Stale pracuję nad redukcją nadwagi.

Co robię?
Staram się aby między ostatnim posiłkiem dnia a śniadaniem w dniu następnym była przerwa w jedzeniu minimum 16 godzin. Początkowo najtrudniejsze były wieczory. Ssanie w pustym żołądku było baaardzo dokuczliwe. Teraz idzie dużo lżej.
Rezultat - minus 5,5 kg w ciągu 3 tygodni.
Unikam alkoholu i słodyczy. Nie jem żadnych produktów zawierających pszenicę.

Jeszcze bardziej cieszy unormowanie się ciśnienia krwi.
Z permanentnie utrzymującego się 150 (155) na 90 (95) od kilku dni spadło na 137 (142) na 77 (82)
To dodaje wiary i siły w dalsze dążenie do celu, którym jest redukcja wagi poniżej 100 kg
Zaczynałem od 122!

Pozdrawiam wszystkich walczących z kaloriami.

Tadeusz Gwiaździński

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję choć przyznam szczerze, że na podziw jest jeszcze za wcześnie bo u mnie z odchudzaniem jest jak u innych z rzucaniem palenia. Jak do tej pory na zamiarach zawsze się kończyło :-(
      Tym razem wyniki są natychmiast odczuwalne a przede wszystkim na odcinku powrotu ciśnienia krwi do normy. :-) Wygląda mi na to, że tym razem się uda i nie dopuszczę do efektu "jo-jo".

      Usuń
  2. Tadeuszu, czy dobrze napisałeś, ze aż 16 godzin?
    W każdym razie podziwiam, Dla mnie, łasucha, rezygnacja ze słodyczy to katorga :)
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! 16 godzin to nie jest błąd w pisowni tylko fakt. Zauważyłem, że jak tylko sobie pozwolę na coś słodkiego, np. na lody, cały system przestaje działać. Jeśli chcę schudnąć to nie mam innej drogi.
      Pozdrawiam Tadeusz

      Usuń
    2. Tadeuszu, tym bardziej podziwiam i trzymam kciuki :)

      Usuń
  3. Witaj Tadeusz, gratuluję decyzji i trzymam kciuki w dążeniu do celu. Na pociechę powiem Ci że też podjąłem taką decyzję jeśli chodzi o jedzenie (przestałem podjadać wieczorami- ostatni posiłek lekki np. Sałaty i to w godz 18-19; staram się też nie łączyć pewnych produktów, porostu staram się kontrolować to co jem od taki higieniczny tryp życia). Ponadto staram się dużo ruszać min godz dziennie dokładając do tego ćwiczenia rozciągające-z tym jest najtrudniej. Efekt jest taki że schudłem z 126kg do 104-106kg i też poprawiły mi się wyniki, a co najważniejsze odstawiłem kule i mogę popracować stojąc przez
    4-5 godz. Następny cel to zejście poniżej 100kg do św Bożego Narodzenia Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak trzymaj!!! Do tej 16 godzinnej przerwy jest stosunkowo łatwo się przyzwyczaić. Tylko koniecznie w ramach kolacji pij wodę- oczywiście niegazowaną i z odrobiną soli kamiennej, takiej do przetworów warzywnych, czyli nie jodowanej i nie "warzonej". Po miesiącu tej 16-godzinnej przerwy będziesz się zle czuł, jeśli zjesz jakąś kolację.
    I staraj się jeść sporo kwaszonek własnej roboty i pić kwas buraczany, też własnej roboty.
    Ogromnie się cieszę, że udaje Ci się zbijać wagę i ciśnienie.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za jak zwykle cenne wskazówki. Teraz przez te obecne upały i tak piję ogromne ilości wody mineralnej.
      Z tym odpuszczeniem jedzenia od popołudnia na początku było ciężko ale to dobre przyzwyczajenie dodaje mi sił do dalszej walki.
      Pozdrawiam Tadeusz

      Usuń
  5. Trzymam kciuki za dalsze postey i gratuluje wytrwalosci:) Milego weekendU:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne dzięki :-) za tak miłe życzenia.

      Usuń

Anonimowe i uszczypliwie sformułowane komentarze będą automatycznie usuwane.